Np Ego – Rytmy zwątpienia zapętlone na przemian z The Afghan Whigs – Faded w kółko, gdyż albowiem jest mi źle. Za godzinę wychodzę do Stanioli oraz Moni i mam nadzieję, że poprawią mi ten kiepski humor. Ech…
Jutro ostani dzień w pracy przed urlopem. Będę obijać się 3 tygodnie. Nie mam planów na żaden wyjazd, ale jest plan przewalenia całego mieszkania do góry nogami, czyli mega sprzątanie, wywalanie starych niepotrzebnych rzeczy i ogólnie jakaś odmiana. Może i uda mi się pomalować pokój, ale Marek wrócił do Polski, a Adaś planuje to za tydzień… Zanosi się na ciężki luty w tym roku…






