Tag archives: jest w dupcię

Zapraszamy po przerwie na reklamy

Jestem i żyję. Narobiło się w weblogu trochę zaległości i tą notką co nieco zamierzam nadrobić.

Święta upłynęły jak zwykle pod znakiem wielkiego obżarstwa. Jako że spędziłem je (jak zwykle) u rodziców, to mamusia jak zwykle nie zawiodła i obżarłem się, jak to w tym okresie bywa, wuchtą dobrego jedzenia :) .

Nadal jestem szczęśliwie zakochanym i kochającym samcem. Generalnie ciężko mi jest to opisać słowami, więc lepiej nie będę nic pisać – po prostu jest dobrze w każdym aspekcie relacji kobieta-mężczyzna. Krótko mówiąc trafiło się ślepej kurze ziarno (ta kura to ja, hahahah ;) ).

Np: Soundgarden – Blow Up The Outside World

Dziedzina

Nie, z matematyki teraz będzie. Będzie z hiphopu. Z Kalibra cztery cztery konkretniej. Będzie o dziedzinie, ale nie muzycznej. O dziedzinie emocjonalnej. Tak. Wpadłem głęboko i swoim poznańskim dwudziestym piątym zmysłem stwierdzam, że opłacało się. Nie chcę wyjść stąd. Tu jest dobrze. Jest fajnie. Jest to, czego mi potrzeba. Nie chcę nic więcej, oprócz tego, żeby było jeszcze intensywniej, żeby jej zapach tak szybko nie znikał, a ciepło było cały czas. Wpadłem jak śliwka w kompot i chcę się w tym wszystkim topić do końca. Szaleństwo, wariactwo, motylki. W sercu, głowie, brzuchu, wszędzie. Kaś :*