Tag archives: z rozmyślań przy śniadaniu

Z mego ostatniego życia (ale nie takiego końcowego, co nie?)

Będzie to wpis skompresowany, zawierający wszystko w pigułce, bo oczywiście znowuż zaniedbawszy swego webloga ostatnimi czasy…

Jak zwykle w takiej chwili obiecuję wielką poprawę i przerwa dłuższa niż kilka dni się nie powtórzy. Jeśli mam być szczery, to już planowałem kilka wpisów i kupa z tego wyszła.

Miał być wpis o Pidginie, na którego ostatnimi czasy się przesiadłem. A owszem, porzuciłem Gajima po tym, jak admin Chrome nieco pofolgował ze swoim ludem. Wtajemniczeni wiedzą, o co biega, niewtajemniczeni sobie poguglają ;P. Generalnie postanowiłem oddzielić się od transportów GG i Tlena w Jabberze na rzecz multikomunikatora, który posiada niezależne wtyczki do wielu sieci IM. Zainstalowałem Pidgina i na prawdę miło mnie zaskoczył – to co kiedyś było Gaimem z topornym interfejsem, w chwili obecnej wyewoluowało w bardzo sympatyczny i wygodny komunikator. Owszem, jest w nim jeszcze wiele rzeczy, które mnie wkurzają (np autoaway powinien wg mnie działać przy wybranych statusach, a nie przy wszystkich), ale to takie małe szczegóły, które prędzej czy później zostaną pewnikiem zaimplementowane, a jeśli nie, to stanę się upierdliwym feature requesterem ;D.

Miał się pojawić wpis o przeprowadzce (kolejnej :]) Moni, Agi i Staniola, z którymi zamieszkał też Kosmos, ale oczywiście też zabrakło czasu. A czasu zabrakło przez to, że oczywiście przeprowadzili się blisko mnie. ZA BLISKO ;) w związku z tym… No wiecie…

Co w muzycznym światku (tak, o tym też miał pojawić się wpis)? Męczę najnowszą płytę Biffy Clyro, która niestety nie jest tak genialna jak poprzednie ich dokonania, ale daje radę. Poza tym jeszcze duuużo innej muzy, o której dowiecie się z mojego Last.fm. Ostatni hicior to (Tell Me) Who You Are wykonywany przez Bohemę. Dobra, acz już nie nowa rzecz. Dobry rokendrolik :) .

Heineken Opener Festival – tak, wszystko wskazuje na to, że tam mimo wszystko będę (a miało być niestety inaczej). I nawet za friko – dzięki Karola :) .

Na koniec życie prywatne – aż tak prywatne, że o nim nie piszę, a jest co pisać, bo przecież nadal jestem z moją Kasią, która z dnia na dzień okazuje się coraz lepszym aniołem i aż normalnie dziwnie mi, że jest tak dobrze. Zero kłótni, nieporozumień i tego typu rzeczy. Po prostu pięknie cały czas. Trzymam się tego i będę jeszcze ho ho ho albo jeszcze dłużej.

Coś jeszcze? Hmm, mamy Gentoo 2007.0, Gnome 2.18 unstable w portkach czyli jest fajnie.

Tyle. Idę postrzelać z resztką Dziadków. Siema.

Dziedzina

Nie, z matematyki teraz będzie. Będzie z hiphopu. Z Kalibra cztery cztery konkretniej. Będzie o dziedzinie, ale nie muzycznej. O dziedzinie emocjonalnej. Tak. Wpadłem głęboko i swoim poznańskim dwudziestym piątym zmysłem stwierdzam, że opłacało się. Nie chcę wyjść stąd. Tu jest dobrze. Jest fajnie. Jest to, czego mi potrzeba. Nie chcę nic więcej, oprócz tego, żeby było jeszcze intensywniej, żeby jej zapach tak szybko nie znikał, a ciepło było cały czas. Wpadłem jak śliwka w kompot i chcę się w tym wszystkim topić do końca. Szaleństwo, wariactwo, motylki. W sercu, głowie, brzuchu, wszędzie. Kaś :*

Seks, miłość, przyjaźń

[23:17:35] xxx: powiedzialam mu ze jak ma ochote na sex to niech szuka dalej:)
[23:17:49] stemer: i jak już się coś nadarza, to kurwa słynny tekst, że jestem taki fajny przyjaciel kurwa jego mać
[23:17:49] stemer: ech
[23:17:56] xxx: kochanka mozna znlaezc w przeciagu 5 minut
[23:18:09] xxx: a ja nie chce nie chce
[23:18:14] xxx: jeju jakie to trudne
[23:18:17] xxx: no nie sadzilam
[23:18:22] xxx: :)
[23:18:34] stemer: bo wiara teraz tylko o jednym
[23:18:48] stemer: tylko kurwa ruchanie i nic więcej albo kurwa sryjaźń
[23:19:11] xxx: no wlasnie, wszystko szybko tu i teraz a ja juz chce romantycznych uniesien
[23:19:22] xxx: no mi nikt przyjazni nie oferuje:)
[23:19:45] stemer: bo wiesz dobrze, jak to z tą przyjaźnią jest
[23:19:55] xxx: wiem wiem
[23:20:14] stemer: to jest dobrze wyglądające „spierdalaj”

np: u2 – stay (far away, so close)

z rozmyślań przy śniadaniu

z racji że ostatnio mam problemy ze słowotokiem, a raczej jego brak wynika z mojego lenistwa, postanowiłem mój światopogląd prezentować w formie wycinków z rozmów, które prowadzę ze znajomymi przez im. oczywiście ich personalia zostaną utajnione, a ja mam tylko nadzieję, że ten blog nie przeobrazi się w ggblog (choć nie twierdzę, że ggblog jest kiepski).

zaczynamy, czyli będzie o władzy :)

[17:28:10] xxx: Stemer jak bede szycha
[17:28:16] xxx: to Ci taka robote zalatwie
[17:28:30] xxx: ze bedziesz lezec ze swoim zlotym laptopem na hawajach
[17:28:51] stemer: mi na kasie nie zależy
[17:28:57] xxx: trudno:P
[17:30:36] xxx: mnie w sumie tez
[17:30:47] xxx: ale daja pewna wladze
[17:31:02] stemer: władza ssie
[17:31:15] xxx: wladza jest fajna
[17:31:15] xxx: ale..
[17:31:23] xxx: hm chce sie wiecej i wiecej
[17:31:42] xxx: wolalabym byc szczesliwa w tym zwiazku
[17:31:59] stemer: dlatego władza ssie
[17:32:24] stemer: jak chcesz coś stracić, to się jej tykaj i tykaj się dużych pieniędzy